HISZPANIA MISTRZEM ŚWIATA 2026!

Udostępnij
Leo Messi i Lamine Yamal.

Mundialowy maraton w Ameryce Północnej dobiegł końca. Po pięciu i pół tygodniach niesamowitych emocji, MetLife Stadium w East Rutherford pod Nowym Jorkiem gościł 104. i zarazem najważniejszy mecz turnieju. Nowym mistrzem świata została reprezentacja Hiszpanii, która po dramatycznej dogrywce pokonała broniącą tytułu Argentynę 1:0. Złotego gola w 106. minucie strzelił rezerwowy Ferran Torres. MidasBet podsumowuje ten wielki finał oraz cały historyczny czempionat, który na zawsze odmienił oblicze światowego futbolu.


PODSUMOWANIE FINAŁU W 10 SEKUND

- WYNIK: Hiszpania 1:0 Argentyna po dogrywce (Finał MŚ 2026)

- BRAMKA: Ferran Torres 106 minuta (asysta Nico Williamsa)

- CZERWONE KARTKI: Enzo Fernandez 90+2 minuta (za dwie żółte), Leandro Paredes po gwizdku (przepychanki)

- NASZ TYP GŁÓWNY: Hiszpania zdobędzie puchar (KURS 1.75) -> TRAFIONY!

- NASZ TYP POBOCZNY: Poniżej 2.5 gola w regulaminowym czasie (KURS 1.60) -> TRAFIONY!

- CO DALEJ: Hiszpania zyskuje miano absolutnego hegemona. Ponad miesięczny turniej z 48 zespołami oficjalnie przechodzi do historii.

Lamine Yamal oraz strzelec bramki Ferran Torres.

PRZEBIEG FINAŁU: ABSOLUTNA DOMINACJA LA ROJA I BOHATERSTWO MARTINEZA

Finałowe starcie od pierwszych minut upływało pod znakiem przygniatającej dominacji reprezentacji Hiszpanii. Podopieczni Luisa de la Fuente kontrolowali piłkę, wymieniali setki podań i raz po raz nękali defensywę rywali. Statystyki regulaminowego czasu gry były dla Albicelestes bezlitosne – Hiszpania oddała aż 15 strzałów, podczas gdy Argentyna nie zdołała oddać ani jednego uderzenia na bramkę Unaia Simona.

To, że Argentyna dotrwała do dogrywki, było zasługą wyłącznie jednej osoby – Emiliano Martineza. Argentyński bramkarz rozegrał genialne spotkanie, notując aż 10 kluczowych interwencji (najwięcej w historii finałów mistrzostw świata). Prawdziwym majstersztykiem była jego obrona w doliczonym czasie drugiej połowy, kiedy to w nieprawdopodobny sposób sparował kapitalny strzał Lamine Yamala z rzutu wolnego.

Radość drużyny Hiszpanii po ostatnim gwizdku.

CZERWONY DRAMAT ENZO FERNANDEZA PRZED DOGRYWKĄ

Gdy zbliżał się koniec regulaminowego czasu, Argentyna otrzymała potężny cios. W doliczonym czasie gry pomocnik Enzo Fernandez brutalnie sfaulował Pau Cubarsiego, po czym sędzia natychmiast pokazał mu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Obrońcy tytułu musieli przystąpić do 30-minutowej dogrywki osłabieni, grając w dziesiątkę.



106. MINUTA: ZŁOTY STRZAŁ FERRANA TORRESA

Grająca w przewadze jednego zawodnika Hiszpania dopięła swego tuż po rozpoczęciu drugiej części dogrywki. W 106. minucie prawy obrońca Pedro Porro posłał głębokie dośrodkowanie na dalszy słupek. Piłkę w niesamowity sposób, tuż przed linią końcową, opanował Nico Williams i sprytnym lobem wycofał ją przed bramkę. Tam dopadł do niej wprowadzony w drugiej połowie Ferran Torres i strzałem z lewej nogi pod poprzeczkę pokonał bezradnego w tej sytuacji Martineza. Sektor hiszpański utonął w euforii.

Ferran Torres triumfuje po strzeleniu gola.

Argentyńczycy pod wodzą 39-letniego Lionela Messiego rzucili się do desperackich ataków. W 115. minucie Messi niemal bezpośrednio z rzutu rożnego zaskoczył Simona, ale piłka wylądowała na górnej siatce. Chwilę później potężny strzał Messiego z dystansu trafił prosto w głowę Mikela Merino, który zalał się krwią i musiał być opatrywany. W 120. minucie rezerwowy Giovanni Simeone uderzył z kilku metrów tuż nad poprzeczką po zamieszaniu w polu karnym. Była to najlepsza i jedyna groźna okazja Argentyny w całym meczu.

AFERA PO KOŃCOWYM GWIZDKU

Gdy arbiter oznajmił koniec meczu, na murawie MetLife Stadium doszło do bardzo brzydkich scen. Sfrustrowani Argentyńczycy, w szczególności Nahuel Molina oraz Leandro Paredes, rzucili się z agresją na cieszących się Hiszpanów. Paredes brutalnie popchnął na murawę Gaviego, co wywołało masową bójkę zawodników obu drużyn. Arbiter ukarał Paredesa czerwoną kartką już po zakończeniu spotkania.

Leo Messi smutny po straceniu gola przez Argentynę.

WIELKIE PODSUMOWANIE CAŁEGO TURNIEJU MŚ 2026

Historyczny, trwający od 11 czerwca do 19 lipca mundial w USA, Kanadzie i Meksyku dobiegł końca. Oto kluczowe wnioski z tego ponad miesięcznego święta futbolu:

-> REKORDY HISZPANII: Reprezentacja Hiszpanii wygrywając finał przedłużyła swoją niesamowitą serię meczów bez porażki do 38 spotkań. Ponadto, Hiszpania została pierwszym krajem w historii, który jednocześnie posiada tytuł mistrza świata kobiet (wywalczony w 2023 r.) oraz mężczyzn (2026 r.). 

-> DEFENSYWNY MONOLIT MISTRZÓW: La Roja na przestrzeni całego turnieju straciła tylko JEDNEGO gola (w meczu z Belgią). Obrona Cubarsi-Laporte oraz bezbłędny Rodri w środku pola okazali się barierą nie do przejścia.

-> POŻEGNANIE KRÓLA: Dla Lionela Messiego był to ostatni, 39. mecz na mistrzostwach świata w karierze. Choć opuszcza turniej ze srebrnym medalem i poczuciem niedosytu po defensywnej taktyce Scaloniego w finale, jego legenda i miano najlepszego piłkarza w historii pozostają nienaruszone.

-> NAJWIĘKSZY TURNIEJ W HISTORII: MŚ 2026 były pierwszymi mistrzostwami z udziałem aż 48 drużyn. Rozegrano rekordowe 104 spotkania na 16 stadionach w trzech krajach. Choć faza grupowa przyniosła kilka niespodzianek (jak świetna postawa Wysp Zielonego Przylądka), to w decydującej fazie pucharowej triumfowała europejska dominacja i taktyczny pragmatyzm.

Foul Enzo Fernandeza na Cubarsim.
Leo Messi po końcowym gwizdku i przegranym meczu przez Argentynę.


PODZIĘKOWANIA OD REDAKCJI MIDASBET

Dziękujemy Wam, drodzy czytelnicy MidasBet, za to, że przez ponad miesiąc codziennie śledziliście nasze analizy, typy i relacje z amerykańskich boisk. Nasze finałowe rekomendacje okazały się w 100 procentach trafne – Hiszpania uniosła puchar (KURS 1.75), a w regulaminowym czasie gry kibice zobaczyli bezbramkowy remis, co idealnie pokryło nasz typ na poniżej 2.5 gola (KURS 1.60).

Sezon reprezentacyjny dobiega końca, ale na MidasBet nie zwalniamy tempa. Już niebawem wracamy z analizami eliminacji do europejskich pucharów i powracających lig krajowych. Do zobaczenia na zielonej murawie!

Czytaj więcej