PIŁKA NOŻNA PRZEMÓWIŁA: CZAS, BY GIANNI INFANTINO ODSZEDŁ !
Początek końca w pałacu FIFA
Tuż po zakończeniu Mistrzostw Świata 2026, pomimo licznych problemów, które dotknęły turniej w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, Gianni Infantino przemawiał tonem człowieka, który czuje się niepokonany. Dostarczając rekordowych przychodów i organizując — jego zdaniem — „najwybitniejszy mundial w historii”, prezydent FIFA poczuł się na tyle pewnie, by rozpocząć swoją prywatną rundę triumfalną. Z bezpiecznej warowni swojego pałacu FIFA upominał krytyków, mając świadomość, że struktury i mechanizmy zaprojektowane do utrzymania go przy władzy pozostają nienaruszone.Minął zaledwie tydzień. I dziś mury wokół Infantino zaczynają się walić na naszych oczach.
Prywatyzacja mundialu: linia, której nie wolno było przekroczyć
Infantino przegrał swoją partię, nadmiernie ryzykując i forsując propozycje sprzedaży udziałów w Mistrzostwach Świata oraz innych turniejach FIFA prywatnym inwestorom. Przekroczył granicę, z której powrót może okazać się niemożliwy. Decyzja UEFA o nadzwyczajnym bojkocie Mistrzostw Świata w przypadku realizacji planów Infantino została szybko podtrzymana przez dwie kolejne konfederacje: Azjatycką Konfederację Piłkarską (AFC) oraz Concacaf. UEFA dysponuje obecnie wystarczającym poparciem, by z łatwością pokonać Infantino, jeśli głosowanie wśród 211 członków FIFA odbędzie się w przyszłym miesiącu.Czy plany Infantino, o których — jak ustalił The Independent — mowa była od ponad roku, przetrwają nawet do tego momentu, to już inna kwestia.
Bunt we własnych szeregach
Prezydent FIFA znajduje się pod coraz większą presją również wewnątrz własnej organizacji. Carlos Cordeiro, wieloletni doradca Infantino, opisywany jako postać o znaczącej wadze w strukturach FIFA, w piątek złożył rezygnację w proteście.
„Futbol był centralnym punktem mojego życia, a po ponad 35 latach w bankowości rozumiem zarówno wartość tego aktywa, jak i konsekwencje oddania jego części w ręce prywatne. Dlatego ta propozycja powinna zostać odrzucona” — oświadczył Cordeiro.
Jeśli nawet ludzie w garniturach FIFA mają już dość, oznacza to jedno: Infantino posunął się za daleko.Wcześniej, we wczesnych godzinach piątkowych, FIFA wydało oświadczenie z „sprostowaniami” dotyczącymi propozycji prywatnych inwestycji, twierdząc, że „planowany proces konsultacji został zakłócony przez nieprawidłowe doniesienia medialne”. Czy to jednak wystarczy, by powstrzymać niektórych z najwierniejszych sojuszników Infantino przed zmianą stron?
Sojusz trzech kontynentów
Azja będzie gospodarzem Mistrzostw Świata 2034 w Arabii Saudyjskiej, a część regionu znacznie skorzystała na poparciu Infantino od czasu mundialu w Katarze w 2022 roku. Mimo to prezydent AFC, szejk Salman bin Ebrahim al-Khalifa z Bahrajnu, pozostaje najbardziej wokalnym krytykiem Infantino poza Europą. W niszczącym oświadczeniu w piątek oskarżył FIFA o „podważanie” Mistrzostw Świata i wezwał do „pilnego przeglądu” jej zarządzania.AFC oświadczyła, że stoi w „solidarności” z UEFA, podczas gdy Concacaf (Konfederacja Północno-,
Środkowoamerykańska i Karaibska) również potwierdziła, że „odrzuciła propozycje” po własnym nadzwyczajnym posiedzeniu. The Independent ustalił ponadto, że zdecydowana większość 41 członków Concacaf utraciła zaufanie do prezydentury Infantino.Należy to podziwiać, zwłaszcza że Infantino próbował wykorzystać słabość mniejszych narodów. Jego plan zakładał oferowanie krajom 40 milionów dolarów za poparcie propozycji lub zagrożenie otrzymaniem zaledwie 10 milionów w przypadku odrzucenia.
Dodatkowa kwota miała stanowić wiatr w żagle dla spłaty długów i sfinansowania zaległych projektów infrastrukturalnych. Infantino celował w te właśnie podatności, ale natrafił na zorganizowaną, zjednoczoną opozycję.Z UEFA, AFC i Concacaf w jednym bloku, około 150 federacji członkowskich z łatwością pokonałoby propozycje Infantino, nawet gdyby kilka krajów z tych konfederacji złamało dyscyplinę głosowania. Dla szefa FIFA porażka na głosowaniu wydaje się nieunikniona.
Statement on behalf of UEFA and its 55 National Associations
— UEFA (@UEFA) July 30, 2026
Inwestorzy z rodziny Trumpa i upolitycznienie futbolu
Dalsza opozycja ze strony konfederacji Ameryki Południowej (CONMEBOL) i Afryki (CAF), które nie zajęły jeszcze publicznie stanowiska, z pewnością uczyniłaby pozycję Infantino nie do obrony i przesądziłaby o końcu jego prezydentury. Ale nawet bez tego jest już więcej niż jasne, że Infantino musi odejść.Prezydent, który stawia własne interesy polityczne oraz korzyści finansowe prywatnych inwestorów — w tym z samej rodziny Donalda Trumpa — ponad dobro sportu, nie jest przywódcą. Jak stwierdziła UEFA:
„To nie tylko głęboka porażka przywództwa, ale rezygnacja z obowiązku FIFA jako opiekuna światowego futbolu”.
Tyran w pałacu
Nawet jeśli jego propozycje zostaną pokonane, Infantino z pewnością sięgnie po kolejną kartę z podręcznika Trumpa: czy można sobie wyobrazić Trumpa rezygnującego z czegokolwiek, bez względu na to, jak rażące, a tym bardziej przyznającego się do pomyłki tak epickich rozmiarów?Wiele mówi fakt, że w samym środku pozornego kryzysu Infantino przyspieszał plany rozszerzenia Mistrzostw Świata do 64 drużyn na kolejną edycję, podczas gdy jego najzacieklejszy przeciwnik, UEFA, prowadziła w czwartek swoje nadzwyczajne posiedzenie.Infantino zachowuje się jak tyran. I musi zostać powstrzymany.
Czas na alternatywę
UEFA i jej sojusznicy zasługują na uznanie za siłę swojej opozycji w ostatnich dniach, ale teraz muszą uderzyć i wystawić kandydata do walki o prezydenturę FIFA, gdy Infantino będzie ubiegał się o reelekcję w marcu przyszłego roku. Aleksander Čeferin, szef UEFA, który ugruntował swoją pozycję jako anty-Infantino — mimo że sam wprowadzał antykonkurencyjne zmiany w Lidze Mistrzów — byłby oczywistym kandydatem.Piłka nożna przemówiła. Teraz czas, by władza w FIFA posłuchała.
Czarne chmury nad FIFA ⛈️🔥
— Meczyki.pl (@Meczykipl) July 31, 2026
Azjatycka Konfederacja Piłki Nożnej dołącza do protestu UEFA i CONCACAF przeciwko zmianom w mistrzostwach świata 🔥🏆 pic.twitter.com/igdrBYdUZS