GENIUSZ LIONELA MESSIEGO! ARGENTYNA W FINALE MŚ 2026 PO SZALONYM ODWRÓCENIU MECZU Z ANGLIĄ

Udostępnij
GENIUSZ LIONELA MESSIEGO! ARGENTYNA W FINALE MŚ 2026 PO SZALONYM ODWRÓCENIU MECZU Z ANGLIĄ

Mercedes-Benz Stadium w Atlancie był w środę wieczorem świadkiem absolutnego, ponadczasowego klasyka. Broniąca tytułu reprezentacja Argentyny dokonała niemożliwego, odwracając losy półfinałowego starcia z Anglią z wyniku 0:1 na 2:1 w samej końcówce regulaminowego czasu gry. Bohaterem narodowym Albicelestes po raz kolejny został 39-letni Lionel Messi. Choć sam nie wpisał się na listę strzelców, to jego dwie genialne asysty w 85. i 92. minucie utorowały Argentynie drogę do wielkiego finału Mistrzostw Świata 2026.


PODSUMOWANIE DRUGIEGO PÓŁFINAŁU W 10 SEKUND (TL;DR)

- WYNIK: Anglia 1:2 Argentyna (Półfinał MŚ 2026)
- BRAMKI: Anthony Gordon 55 minuta — Enzo Fernandez 85 minuta, Lautaro Martinez 92 minuta
- BOHATER MECZU: Lionel Messi (dwie asysty w końcówce spotkania)
- CO DALEJ: Argentyna zagra w wielkim finale z Hiszpanią (niedziela, 19.07, New Jersey). Anglia zmierzy się o brąz z Francją (sobota, 18.07, Miami).


FIZYCZNA WALKA I SZEKSPIRÓWKI DO PRZERWY

Pierwsza połowa tego starcia nie należała do najpiękniejszych, ale była niesamowicie intensywna i przepełniona agresją z obu stron. Sędzia Ismail Elfath miał mnóstwo pracy, a gra była niezwykle rwana. Już w pierwszych minutach doszło do spięcia na boisku po tym, jak Elliot Anderson ostro potraktował Lionela Messiego, co wywołało natychmiastową awanturę między zawodnikami obu drużyn.

Przed przerwą kibice nie zobaczyli goli, ale zobaczyli mnóstwo twardej walki. Z żółtymi kartkami na koncie do szatni schodzili Anderson po stronie angielskiej oraz Lisandro Martinez po stronie argentyńskiej.


ANGLIA OTWIERA WYNIK I BLISKA JEST MARZEŃ O FINALE

Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla podopiecznych Thomasa Tuchela. W 55. minucie Morgan Rogers przeprowadził dynamiczną akcję prawym skrzydłem i posłał precyzyjne, mierzone dośrodkowanie w pole karne. Do piłki dopadł Anthony Gordon i strzałem z bliskiej odległości pokonał Emiliano Martineza, wyprowadzając Synów Albionu na prowadzenie 1:0.

Od tego momentu Argentyna rzuciła wszystkie siły do ataku, a Anglicy cofnęli się do głębokiej defensywy. Mistrzowie świata bili głową w mur, a kapitalne zawody w angielskiej bramce rozgrywał Jordan Pickford. W 69. minucie Pickford popisał się paradą turnieju, w niewiarygodny sposób wyciągając strzał głową Nicolasa Gonzaleza. Siedem minut później Alexis Mac Allister uderzył głową po dośrodkowaniu Rodrigo De Paula, ale piłka ostemplowała tylko słupek angielskiej bramki. Czas uciekał, a Anglia była o krok od pierwszego finału mundialu od 1966 roku.


KOŃCÓWKA, KTÓRA PRZEJDZIE DO HISTORII FUTBOLU

Gdy wydawało się, że Argentyńczycy stracą koronę, sprawy w swoje ręce wziął Lionel Messi.

W 85. minucie, po sprytnie rozegranym rzucie rożnym, Messi wycofał piłkę przed pole karne do wbiegającego Enzo Fernandeza. Pomocnik Chelsea uderzył bez zastanowienia z dystansu, a piłka po atomowym strzale zerwała pajęczynę w bramce Pickforda. Było 1:1.

Gdy sędzia techniczny pokazał, że doliczone zostanie aż 9 minut, Argentyna poczuła krew. W 92. minucie Alexis Mac Allister po raz drugi w tym meczu trafił w słupek po strzale głową. Piłkę na prawym skrzydle przejął jednak Lionel Messi, minął obrońcę i posłał miękką, idealną centrę na dalszy słupek. Tam niepilnowany Lautaro Martinez wyszedł w górę i strzałem głową utopił angielskie marzenia o tytule. Stadion w Atlancie oszalał z radości.


REKORDY MESSIEGO I SZANSA NA SPEKTAKULARNY DUBLET

Dzięki dwóm asystom w tym meczu, 39-letni Lionel Messi zapisał kolejną piękną kartę w historii futbolu. Ma on już na swoim koncie 12 asyst w historii występów na mistrzostwach świata (z czego aż 10 w fazie pucharowej). Żaden inny piłkarz w historii rejestrowanych statystyk (od 1966 roku) nie zbliżył się do tego osiągnięcia.

Wygrana ta stawia Argentynę przed szansą na historyczny wyczyn. Jeśli w niedzielę pokonają Hiszpanię, staną się pierwszą reprezentacją od czasów Brazylii (lata 1958 i 1962), która obroni tytuł mistrzów świata rok po roku.

Dla Anglii Thomasa Tuchela to bolesna i niezwykle trudna do przełknięcia pigułka. 60 lat oczekiwania na złoto przedłuża się o kolejne lata, a podłamanym Anglikom pozostaje jedynie walka o brązowy medal z Francuzami.


CO DALEJ NA MISTRZOSTWACH ŚWIATA 2026?

Przed nami dwa ostatnie, decydujące spotkania na amerykańskiej ziemi:

-> MECZ O 3. MIEJSCE: Anglia vs Francja (Sobota, 18 lipca, Miami)
-> WIELKI FINAŁ: Argentyna vs Hiszpania (Niedziela, 19 lipca, MetLife Stadium, New Jersey, godzina 22:00 czasu polskiego)

🔥 Sprawdź nasze aktualne kupony!

Czytaj więcej